środa, 21 sierpnia 2013

Tajemnicy część pierwsza... czyli ja - Zuza

Ponoć najważniejsze to umieć się dobrze przedstawić. 

Jestem tegoroczną maturzystką, choć wcale się ową nie czuję. To dziwne, przecież nie czując się kimś, kim powinno się czuć w ważnym momencie życia, do niczego się nie dojdzie... Uparcie twierdzę, że jakoś przygotuję się do tej okropnej matury.

Z innej strony: często ludzie określają mnie jako nieśmiałą osobę, mówię: 'trudno'. Co mi zależy? Właśnie. W tym sęk. Chyba nigdy nie zależało mi na opinii ludzi, pod względem lubienia, czy nie lubienia. Mam swoje 'chore' teorie, których uparcie się trzymam :)

Tak, jestem uparta, Angela też. By nie kłócić się z nią często milczę, bo jakoś nie mam ochoty tracić kogoś, kto naprawdę, mimo takich różnic w charakterze, mnie rozumie. 

Kilka faktów z życia:
1. Szanuję tych, którzy szanują mnie. Jestem kulturalna, chyba aż za, bo właśnie dziś, kiedy powiedziałam sąsiadowi 'dobry wieczór', odpowiedział: 'nie musisz mi mówić dobry wieczór, nie ma takiej potrzeby'.
2. Mam superbabcię, która jest specjalistą w każdej dziedzinie życia, łącznie z medycyną, ekonomią, prawem i psychologią ;p
3. Lubię dobrze zjeść, dlatego sama próbuję coś pichcić.
4. Żyję zgodnie z zasadą: „Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka, dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy, że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie, jaki uczynił, powołując nas na ten świat.” - Stanisław Jerzy Lec

Poza tym lubię czytać różne różności, uwielbiam Poświatowską, ale i piszę: swoje zapiski, czasem powstanie jakiś nieudolny wiersz.
Muzyka - to coś, co kocham. Mogłabym słuchać gitarowych riffów, solówek przez cały czas. Teksty Nosowskiej są dla mnie czymś, co idealnie pasuje do mojej rzeczywistości. Słucham też Myslovitz, Comy, Accept (jakoś nie pochwalane przez moich znajomych :p ), pojedyncze kawałki: Nirvana, Metallica, Guns and Roses, Red Hot Chili Peppers i inne, z chęcią nawiązania dłuższego kontaktu ;) pogrywam na gitarze, ostatnio coraz rzadziej... Kiedyś śpiewałam.
Chemia jest dla mnie czymś, w czym mogę pogłębić moją logikę. Doszukuję się jakiś rozwiązań, zagmatwanych spraw. Zupełne przeciwieństwo biologii, która jest dla mnie ciężka do przyswojenia, bo jakby nudna.
Uwielbiam dobrą organizację, nienawidzę spóźniania Angeli, choć jeszcze lepszy mistrzem w tej dziedzinie jest nasza Werka...

Nie wiem, czy nie łatwiej byłoby, gdybym pisała o Angeli, a ona o mnie. Przecież tyle ją znam. Wzloty i upadki, spec od chipsów, milion obejrzanych przez nią filmów (ale tytułu nie zna żadnego xD ), 'perfekcyjna Angels domu', ale wyszło, że muszę pisać o sobie.


Miewam chwile nadpobudliwości. Mój Chłopak twierdzi, że działa tak na mnie woda i świeże powietrze :p

Czasem myślę, że jest we mnie odrobina indywidualizmu, w sumie każdy coś takiego ma. Lubię swoją samotność, zamknąć się w pokoju, herbata i mp3, no i moja Kuleńka, która nie opuszcza mnie na krok. Mojego piesula, czyli Kulkę mam już od 4lat, jest najkochańszym brzydalkiem na świecie :) Chodzę z nią na spacery w 'moje' miejsce, gdzie wiosną kwitną najpiękniejsze różowe kwiaty. Właśnie! Uwielbiam polne kwiaty! Szczególnie chabry :)

Nie lubię nudy. Nie lubię tych samych włosów przez cały czas. Ciągle zapuszczam i ścinam, to już moja gra od lat. Angela za to niezmienna od zawsze, ale uwaga! zapuszcza grzywkę ;) Przez to, że ma piękne włosy czeszę ją, dość często. Przez chwilę istniała nawet fryZuza.pl

Na tym zakończę, późno już... Gratuluję tym, którzy wytrwali do końca.

Zuza



1 komentarz: