Pewien szczyt został osiągnięty, ale w powietrzu czuć jakieś zawiedzenie. Miało być inaczej. Miało być się dorosłym, mieć plany i ambicje... Tymczasem w przeddzień dnia, o którym myślało się cały rok, ja- jako maturzystka- gram w 'Angry Birds', żyję dniem dzisiejszym i nie widzę w sobie maturzysty, którego widziałam oczami dziecka.
Coś w ucieczce na dobranoc:
“ Przynajmniej nie trzeba się bać,
Przynajmniej można się zakryć,
Kołdrą po uszy,
Sufitem po uszy,
Dachem po uszy,
Cholerą po uszy,
Przekląć wszystko
I spać.
Sny są nieważne,
Nie donoszone
Ale nie śniły się nawet filozofom,
Sny są zdradzieckie
Nie podsłuchane
Nawet przez pluskwę ścienną,
Mikrofon.
Spać.
Wielkie wspólne sypialnie
Opiumowego snu,
Przy łóżku czuwa
Noc pomyślana totalnie,
Łaps uniwersalny,
Spluwa,
Nakryć się kołdrą,
Kurwa mać. ”
Przynajmniej można się zakryć,
Kołdrą po uszy,
Sufitem po uszy,
Dachem po uszy,
Cholerą po uszy,
Przekląć wszystko
I spać.
Sny są nieważne,
Nie donoszone
Ale nie śniły się nawet filozofom,
Sny są zdradzieckie
Nie podsłuchane
Nawet przez pluskwę ścienną,
Mikrofon.
Spać.
Wielkie wspólne sypialnie
Opiumowego snu,
Przy łóżku czuwa
Noc pomyślana totalnie,
Łaps uniwersalny,
Spluwa,
Nakryć się kołdrą,
Kurwa mać. ”
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz