Tabletki od bólu gardła- dla mnie jak cukierki. Mogłabym je jeść całymi opakowaniami, z marnym efektem, krótkotrwałą ulgą.
Super cieplutkie skarpety! Dla mnie nr 1 w walce z przeziębieniem :) w moje fioletowe sówki zaopatrzyła mnie mama, mają nawet antypoślizg na spodzie :D
Dobra lektura- u mnie jest to chemia :) i oczywiście przekąska, cudownie jest znowu móc jeść.
Stolik na wyciągnięcie ręki z łóżka - podstawa :D Jako że jestem fanką herbaty, robię sobie w termos, bo nie chce mi się co chwilę wstawać, a na moje bolące gardło nic zimnego nie przejdzie... Moja walka z katarem dobiega końca, wszystko dzięki soli fizjologicznej, oczywiście przeciwko otarciom używałam kremu Nivea Soft, w nieoryginalnym pudełeczku, bo podkradłam go mamie do swojego 'słoiczka'. :)
Jutro wielki dzień Angeli, od rana przygotowania i walka z czasem. Ja jeszcze dziś kończę dla niej prezent. Ostatnie pakowania w kolorowe torby i gotowe! Z moim zdrowiem powinnam iść w swetrze, ale i tak wybieram sukienkę i wysokie obcasy :)
Wszystkim chorowitkom życzę powrotu do zdrowia.
Zuza
Jak dobrze, że mnie zaraza jeszcze nie tknęła. Mam nadzieję, że impreza będzie udana! Pozdrawiam i życzę zdrowia. :)
OdpowiedzUsuńhttp://fallenna.blogspot.com/
śliczne zdjęcia
OdpowiedzUsuńObserwujemy ???